Julia Mardziołek
Grafika / licencjat
„Nie(doskonałe)”
W procesie tworzenia dzieła zawsze istnieje prawdopodobieństwo wystąpienia losowego przypadku lub wykonania niezamierzonego działania przez twórcę. Możliwym jest chociażby, że artysta straci panowanie nad ręką, jego percepcja zostanie zaburzona lub jego narzędzie nie będzie dostatecznie kontrolowane. Jest to zwyczajny czynnik ludzki, który nawet w minimalnie zauważalnym stopniu może doprowadzić do zupełnie odmiennego rezultatu i do zmiany sposobu postrzegania dzieła przez samego artystę. Jednym z tych rezultatów może być pozorna niedoskonałość. Brak precyzji i kontroli jawić się może jako błąd, element niepożądany, który w oczach artysty jest czymś co przesądza o całokształcie jego pracy. Może być skazą, która nie pozwala ruszyć dalej. Negatywnym uczuciem, które umniejsza jego wewnętrznej wartości i wartości jego dzieła. Może być czynnikiem, w konsekwencji którego twórca je porzuci. Niezaspokojona potrzeba perfekcji wymusza często niemożliwe do uzyskania cele. Wysokie, niekiedy nierealistyczne wymagania i nadmierny krytycyzm jakie nakłada na siebie twórca wiążą się z możliwością pojawienia się licznych niepożądanych defektów, choć z punktu widzenia innej osoby mogą defektami wcale nie być. Ponadto, mogą nawet daną pracę upiększać i dodawać wyrazistości. Działania artystyczne człowieka nie są nigdy perfekcyjne, ale to właśnie dzięki temu są wyjątkowe, gdyż nic nie jawi się takie samo dwukrotnie.
Perfekcjonizm objawiać się może również w relacjach międzyludzkich, szczególnie w kontaktach z bliskimi. Ludziom często zdarza się nadmiernie kontrolować swoje życie, bądź życie drugiej osoby, aby uzyskać satysfakcjonujące i przewidywalne dla nich wyniki. Niestety, w życiu nic nigdy nie jest i nie będzie idealne w stereotypowym tego słowa znaczeniu. Zdarzają się błędy, potknięcia czy niespodziewane sytuacje. Każdy również nie jest wolny od wad. Acz to, co na pozór niedoskonałe często dodaje w życiu wartości. Nie podstawiona pod konkretne wytyczne relacja staje się prawdziwa i wyjątkowa - nie jest idealna, ale szczera i barwna. Pozostawiona losowi i przypadkowi nierzadko osiąga lepsze wyniki niż ta traktowana restrykcyjnie.
Moja praca artystyczna jest połączeniem obu wyżej wymienionych przypadków. Dążąc do potrzeby bycia na tych płaszczyznach jak najbliżej perfekcji zdałam sobie sprawę, iż jest ona niemożliwa do uzyskania. W momencie zrozumienia i pogodzenia się z tym faktem dostrzegłam szerszą perspektywę. Idealność nie ma w sobie głębi i jest poniekąd pusta, mimo rzekomej nieskazitelności. Niedoskonałość za to jest otwartą przestrzenią, dzięki której można wyciągać wnioski i uczyć się nieznanych rzeczy. Można się w niej swobodnie poruszać i osiągać jeszcze więcej niż początkowo się myślało. Zdając sobie z tego sprawę doszłam do wniosku, że nie jestem najlepszą córką i nie będę wybitną artystką. Śmiało mogę natomiast o sobie powiedzieć, iż jestem spełnioną “pseudo” artystką i szczerze kochającą i kochaną córką. Kiedy przestałam szukać wszędzie doskonałości zaczęłam dostrzegać nieoczywiste piękno niedoskonałości. Pozwoliłam sobie cieszyć się z rzeczy jakie tworzę, nawet jeśli nie są do końca w moim mniemaniu udane. Również zaczęłam bardziej rozumieć swoich bliskich i miejsce jakie zajmuje w rodzinie.
Dyplom ten składa się z prac przedstawiających końcowy etap mojego pogodzenia się z brakiem możliwości uzyskania doskonałości (w tym sam proces). Pokazuje naukę jaką z tego wyciągnęłam i odzwierciedla mój szacunek do samej siebie jaki w końcu nabrałam. Jest również hołdem dla bliskich, którzy moją i swoją nieidealność nie traktowali jako skazę, a jako wyjątkowość. Ponadto jest szczerym podziękowaniem dla Pana Pawła Andrzejewskiego za pomoc w uświadomieniu mi piękna i rozwoju płynących z przypadku w całym toku mojej akademickiej edukacji.